niedziela, 2 września 2012

Czarny Owiec we włosach, czyli: Tangle Teezer, kocham cię! ♥


 Nie ma chyba wśród Was nikogo, kto przynajmniej raz nie słyszał pieśni pochwalnych na temat niepozornego kawałka plastiku, zwanego Tangle Teezer. 

Sama wielokrotnie czytałam recenzje i ironicznie uśmiechałam się, absolutnie nie wierząc w cuda rzekomo wychodzące spod kolców tej małej i niewątpliwie drogiej szczoteczki. Do czasu. 
Do czasu gdy z jakiejś strony podstępnie łypnął na mnie Shaun, a ja pognałam na polską stronę TT [KLIK!] z myślą, że jak okaże się bezużyteczny, to przynajmniej będzie słodki :))






I co się okazało?
Ano to, że wszystko co kiedykolwiek czytałam o TT okazało się prawdą :))

Szczota elegancko rozczesuje kołtuny, fajnie masuje skórę głowy, niestraszne jej włosy mokre.
 Od lat starałam się unikać rozczesywania włosów po umyciu, a i suche czesałam rzadko - najczęściej tylko przeczesywałam je palcami. U fryzjera zawsze przeżywam katusze, gdyż nawet najdelikatniej operujący w moich piórkach sprzęt szarpie i wyrywa mi włosy garściami.
Tutaj nie dzieje się nic podobnego, czesanie jest przyjemnością, a włosy po potraktowaniu ich Owcem są błyszczące i nie elektryzują się. Oczywiście nadal trochę mi wypadają - taka już moja uroda widocznie ;) - jednak nie są to takie ilości jakie wyciągałam z między zębów przeróżnych testowanych od lat grzebieni i szczotek. Mam wrażenie, że TT wyciąga włosy zużyte, a nie wyrywa zdrowych.



 Moja szczotka jest wersją kompaktową, z wygodnym zamknięciem zabezpieczającym ząbki przed uszkodzeniem. Zdecydowałam się na nią głównie dlatego, że mam małe dłonie i podejrzewałam, że czesanie normalną byłoby niewygodne.
I miałam rację. To maleństwo jest w sam raz! I dla małych dłoni i dla cienkich włosów :))

wymiary:
długość - 9cm
szerokość - 6,5cm
grubość - 3cm
ząbki duże - 1,4cm
ząbki małe - 0,7cm

cena:
wersja kompaktowa - 65zł
wersja normalna - 55zł


Macie? Znacie? 
Kochacie czy Olewacie? :)))


***

edit:
 pozostając w temacie zwierząt ;) widziałyście już Smocze Meteoryty [KLIK!]? mru mru mru :> :D


***

42 komentarze:

  1. O cholera, owieczkowego nie widziałam nigdzie :D Uroczo wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam :) i kocha go (ją?) moja córka bo ma długie włosy, a ja krótkie, więc nie używam. Od kiedy ją mamy zniknął płacz przy czesaniu czy to suchych włosów czy mokrych.
    Nie rozumiem tylko oczekiwań niektórych osób, że niby jak kawałek plastiku ma zapobiec wypadaniu włosów? (bo takie teksty zdarzało mi się czytać). To jest tylko (albo aż) szczotka, która ma uławtwiać czesanie. Nic więcej :) i tu zadanie swe spełnia w 100%!
    Co do elektryzowania to poczekaj na zimę ;) zobaczysz jak włosy fruwają ;) przynajmniej u mojej córki, która nie używa odżywek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam strasznie plączące się cienkie włosidła i wszelki sprzęt szarpał i wyrywał mi je okrutnie, dlatego wolałam unikać czesania, jak i Twoja córka czyniła zapewne :)
      zimą pewnie będzie trochę fruwania, tak jak piszesz, ale to że wreszcie mam porządnie i bezboleśnie rozczesane pióra już rekompensuje mi tę nadchodzącą niedogodność :)))

      Usuń
  3. ale fajna owieczkowa wersja, słyszę pochwały na jej temat zewsząd płynące, niestety nie mogę jej sprawdzić bo mam króciutkie włosy:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Shaun <3 Najtępsza postać w bajce jaką znam ;D no poza Tołdim z Gumisiów. A tak serio to marzy mi się ta szczoteczka i chyba ją w końcu kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam zwykła duzą różowa:)Uwielbiam TT mam już ponad 2 lata i nic sie z nią nie dzieje
    Chcę do torebki tą owieczkową aaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      szczota na lata, super sprawa :)

      Usuń
    2. też mam różową :P teraz chcę kompaktową :)

      Usuń
  6. Uwielbiam tt, mam wersję klasyczną i nie wyobrażam sobie już czesania włosów bez tej szczotki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam, używam, kocham! W ostatnich dniach zakupiłam właśnie Compact Styler w panterkę oraz Salon Elite, która jest o niebo lepsza od pierwszej wersji Tangle Teezara.

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz trudniej jest się opierać magii TT. Ciekawe ile jeszcze wytrzymam ;P ale twoja urocza wersja bardzo nadkruszyła moją linię obrony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie opieraj się! warto ją mieć :)

      Usuń
  9. Juz od dawna jestem szczesliwa posiadaczka tradycyjnego tangle teezer i czaje sie na ta wlasnie wersje do torebki. Te owieczki sa sliczne, jeszcze ich w sklepie nie widzialam ale teraz juz wiem na jaki wzor mam sie zdecydowac:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jej nie mam, ale może w przyszłości się zdecyduję :-) Uroczy wzorek! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chcę się zdecydować na podróbeczkę ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, chyba nie widziałam podróbek, pokażesz? :)

      Usuń
  12. Cudna ta Twoja Owca:) a właściwie Owiec:Dw końcu się pewnie na nią skuszę bo już od dawna po mnie chodzi i tupie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie daj się podeptać! łap Owca! :D

      Usuń
  13. Urocza :D Ja mam swojego tradycyjnego, fioletowego TT i też nie mam zamiaru wracać już do zwykłych szczotek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. co pozytywna recenzja to coraz mocniej rozważam zakup. Ale tyle kasy za szczotkę? :P muszę jeszcze obalić aspekt psychologiczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owiec wart jest tych pieniędzy :D

      Usuń
  15. Jest słodka,to fakt...Ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojeny, uważam TT za zbędny wydatek w moim przypadku, ale te owce! :o piękne!!

    OdpowiedzUsuń
  17. kusi mnie niesamowicie,niestety ta cena;/
    pozdrawiam,zapraszam!;)

    OdpowiedzUsuń
  18. jaka piękna! nie mam ale bardzo bym chciała;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aaaa! Ale ona jest cudowna z tą owieczką! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. szczota mnie nie rusza ale przygody baranka uwielbiam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli zwykłe czesadła Ci nie straszne, to jak najbardziej prawidłowa jest Twa niezruszoność ku szczocie :D

      Usuń
  21. O mamo! Już wiem jaką wersje TT kupię następnym razem, jak aktualna mi się "wykończy", wygląda to uroczo. :>

    OdpowiedzUsuń
  22. jaka rozkoszna :) ... gdyby nie to, ze mam czarna wersje torebkowa to bym sie skusila...

    OdpowiedzUsuń
  23. przeurocza jest ta szczotka... :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam klasyczna czarna, ale ta z owcami jest ładniejsza!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. tak słodkiego tt jeszcze nie widziałam! często się zastanawiam nad jego kupnem...ale później myślę, przecież masz tyle szczotek... może jak się jeszcze o nim naczytam to kupię :D
    http://lala-roz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale słodki! :D Mi rozczesywanie włosów też sprawia problemy, bo mam włosy grube i trochę sztywne więc może warto się zainteresować TT :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Stanowczo jestem oporna, jeśli chodzi o przyjęcie do wiadomości wszelkich zachwytów nad nią :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Każdy ją tak zachwala ,że i ja pewnie kiedyś ulegnę ;d

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...