Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Secret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Secret. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 marca 2014

mój pierwszy raz z matem, skórą i ćwiekami ;)


Nie przepadam za matowymi paznokciami. Tak samo jak za piaskowymi/żwirowymi/cukrowymi. Paznokcie mają błyszczeć i być gładkie. ALE. Ale po tym, co ujrzałam u Chalkboard Nails TUTAJ i TUTAJ! <3 zapragnęłam natychmiast udać się do drogerii po matujący top. Naprędce przeleciałam Wasze blogi w celu znalezienia w miarę porządnego i jednocześnie najłatwiejszego do zdobycia na już. Wybrałam Lovely Matte Top Coat i zabrałam się do roboty.

W pierwszym linku, który mnie zainspirował, macie krok po kroku wyjaśnione jak zrobić taki dziurkowano-skórzany manicure. Ja zrezygnowałam z perforacji, bo nie dorobiłam się jeszcze specjalistycznego urządzenia do kropkowania, a główki od szpilek, którymi dysponuję ani żaden inny sprzęt nie dał zadowalającego efektu. Dlatego postawiłam na, ekhem... skórę z ćwiekami.




kolejność nakładania:
  • bezbarwna baza - pozostawiona do wyschnięcia
  • pierwsza warstwa czarnego lakieru - j.w.
  • druga warstwa tej samej emalii i po krótkim odmuchaniu, czyli jakichś 15 sekundach...
  • ...jedna warstwa wysuszacza i na nią, natychmiast po zakręceniu buteleczki...
  • ...jedna warstwa matującego topu
  • na niedoschniętą plastyczną powłokę nałożone i dociśnięte heksy robiące za ćwieki 

Nie musicie brać przykładu ze mnie i z powodzeniem możecie nałożyć dowolne zdobienie równo po środku płytki, a nie zjeżdżać na boki. No ale to już jak wolicie, wiadomo.
Wbrew pozorom ta wytworzona z kilku niewysuszonych warstw matowa poduszeczka utwardza się dość szybko. Po zrobieniu zdjęć i pobieżnej ich selekcji mogłam już bez problemu korzystać z dłoni.



w przedsięwzięciu udział wzięły następujące lakiery:

bazowy Eveline 8w1
czerwonoróżowopomarańczowokoralowy OPI Cajun Shrimp
czarny My Secret 121
przyspieszający wysychanie Sally Hansen Insta Dry
matujący Lovely Matte Top Coat
oraz
heksy Catrice z limitowanki Feathers and Pearls


niedziela, 5 stycznia 2014

kropkowanie paznokci, czyli czerń i holo w akcji


Znowu czarno, znowu szaro, znowu holo, znowu kropki.
Nuuuda, wieeem.

Zakochałam się w tym holosku na amen i teraz będę z nim fisiować wciąż i wciąż.



I w słońcu... ♥♥♥

sobota, 14 grudnia 2013

MY SECRET 176 Confetti Game


Takiego cudaka jeszcze nie nosiłam na paznokciach. Rzadko noszę jasne paznokcie, ale drobinki zatopione w tej mlecznej bazie radośnie migoczą, a ja, jak wiecie, błyskotki bardzo lubię i to mnie przekonało. Niewykluczone, że wrócę do Natury po pozostałe trzy maluchy z tej serii, bo pomału zaczynają się do mnie uśmiechać z Waszych blogów:)

Na zdjęciach widzicie dwie cienkie warstwy Confetti Game, myślę, że z białą bazą jedna będzie wystarczająca. W tej wersji wygląda trochę jak drobinkowy french. Emalia zmywa się bezproblemowo, nie ma potrzeby użycia folii aluminiowej.


czwartek, 5 grudnia 2013

radosne mani na nadciągający orkan


Skoro nadchodzi sztorm, orkan i w ogóle totalny kataklizm - zima zaskoczy cały świat śnieżycami i mrozami - trzeba być przygotowanym. A najlepszym wstępem do przygotowań są, jak powszechnie wiadomo, zrobione paznokcie. Najlepiej kolorowe, żeby pomogły przetrwać trudne chwile.

Enjoy!




udział wzięli:
  • my secret 169 candy
  • my secret 121
  • sensique art nails nr 321

No i co Wy na to?:)

czwartek, 28 listopada 2013

czarno-srebrzyste mani


O tym, że lubię czerń, szarość i biel - wiecie. Że lubię błyskotki - też wiecie. Tak więc moje dzisiejsze mani nie będzie dla Was nowością.

Do jego zmalowania lekutko zainspirowała mnie nowa ozdoba mej toaletki, czyli zdjęcie Andreasa H. Bitesnischa - Yvonne & Tom Vienna 1994. Jeśli lubicie takie klimaty, to szczerze polecam Wam zajrzeć do galerii aktów, które wykonał, bo zdjęcia są przepiękne.





środa, 11 września 2013

czarno-czerwony manicure w kocie łapki



Miało to być zwykłe czarno-czerwone mani. Jednak, jak wiecie, mam w domu trzy mruczące inspiracje,  kiedyś więc trzeba było w końcu zmalować sobie kocie stopy.


Enjoy!


czwartek, 15 sierpnia 2013

sekretny mani w kratkę


Mój pierwszy raz z paseczkami z taśmy klejącej. Nie do końca idealny, bo lekko bąbelkowy, no i czarny chyba lepiej pasowałby czysty, nie iskierkowy. Ale całość spodobała mi się na tyle, że obfociłam i postanowiłam Wam pokazać.


Paznokcie malowałam wczoraj. 
Dzisiaj przygotowałam sobie kolorową taśmę klejącą - taśma musi być na tyle szeroka/długa, na ile długie mamy paznokcie.


poniedziałek, 15 lipca 2013

Golden Night + Fantasy Fire, czyli znowu iskrzące mani


Jako, że dziś nad morzem ("chyba coś ci się popiętroliło - nad Zatoką Gdańską, a nie nad morzem...") czasem słońce, czasem deszcz, czasem tornado, czasem patelnia - to i mani niejednoznaczne takie. Bo i w słonku ładnie migocze i światło lampy podkreśla jego niezwykłą urodę. Ekhem. No, to zapraszam na prezentacje:



baza: MY SECRET Golden Night
top: MAX FACTOR Fantasy Fire

piątek, 12 lipca 2013

ESSENCE'owy holo topping, please! po raz kolejny, czyli: gradient sparkling pink mani


Na nadchodzący weekend - roziskrzone mani. 
Dla niektórych może zbyt blinkowe, dla mnie w sam raz na plażowanie.
Pogoda co prawda dziś lekko się załamała, ale powiadają, że koniec soboty i niedziela znów mają być słoneczne.



baza: CIEN Pink Explosion + MY SECRET Candy
top: ESSENCE holo topping, please!


czwartek, 11 lipca 2013

Pachnące Kropki, czyli Fruit Coctail i Candy od My secret


U Was też wakacje, lato, upały i urlopy nie sprzyjają zakupom i chciejstwom?

No dobra, lakierów nowych mi się chce za każdym razem gdy jestem gdzieś w drogerii, ale co po jakiś sięgnę, to wydaje mi się, że mam podobny i nie biorę. A potem się okazuje, że jednak nie mam i jest mi smutno. 

Ale, szczęśliwie! pachnących lakierów jeszcze nie miałam, więc nie było innej opcji - musiały wrócić ze mną do domu. No i dzięki temu, w zeszłym tygodniu towarzyszyło mi mani a'la radioaktywna biedronka.



w rolach głównych:
* 168 Fruit Coctail
* 169 Candy


sobota, 9 marca 2013

Golden Night od My Secret, czyli rozgwieżdżone niebo na paznokciach


Lakier za niecałe 5zł. Złapany z półki w przelocie, całkowicie spontanicznie. Urzekł mnie błyskawicznym schnięciem i delikatnym migotaniem zielono-złotych iskierek. I tym jak cudnie wygląda pokryty moim ukochanym topem z Essence.

Na zdjęciach 2 warstwy.

 I z holo topping, please! na serdeczniaku.
Pierwsze zdjęcie w świetle sztucznym, pozostałe w słońcu.

Czy u Was dzisiaj też tak pizga złem, czy tylko nad morzem wiatr chce pourywać głowy spacerowiczom?;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...