Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guerlain Meteorites. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guerlain Meteorites. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 lutego 2014

o tym dlaczego nie kupię więcej Meteorytów i o innych niezmiernie ważnych sprawach



Pierwszym powodem jest to, że w dalszym ciągu staram się trwać w postanowieniu, że #nicniekupię! A drugim fakt, że zostały mi dwie puchy, które, na tę chwilę, robią mi wystarczająco dobrze.

Niewykluczone, że gdy PRZYPADKIEM znajdę się w tym Siedlisku Szatana na S. lub D. i podstępnie łypnie na mnie nowa szata puszki lub kulkowy róż, to pęknę. Aczkolwiek wolałabym nie. Bo i po cóż, skoro mam te tutaj, zmodyfikowane całkowicie pod moje widzimisię:



Perles du Paradis, W tej wersji Meteorytów pudło, jak i same kulasy są tak wielkie, że dość szybko podzieliłam się nimi ze światem zostawiając sobie może 1/3 opakowania. I tak sobie stało to moje pomniejszone cudo jakiś czas, czasami miziane, częściej porzucone. W chwili nabycia Crazy Pearls wiedziałam już, co zrobić, żeby pudrów używać, a nie jak zwykle jopić się na nie i wąchać, a potem oddać w lepsze, bo doceniające, ręce.

wtorek, 12 listopada 2013

Guerlain Meteorites Crazy Pearls


Po pierwsze: na widok kulasów serce zawsze bije mi mocniej i tracę rozum.
Po drugie: w czarnej puszce zakochałam się od pierwszego rzutu oka na zdjęcia zapowiadające tę kolekcję.
Po trzecie: o nich się nie gada! One są do wąchania, miziania i podziwiania.

Podziwiajcie więc:)

zdjęcie można powiększyć

Guerlain Champs Elysees Meteorites Perles, czyli w skrócie Crazy Pearls pochodzą z kolekcji Crazy Paris na święta 2013.


sobota, 2 lutego 2013

Guerlain Meteorites Perles du Paradis & Prada Candy - bo najważniejsza jest dobra motywacja! :)


W komentarzach pod notką wspomniałam, że w przededniu egzaminu mamrotałam przed zaśnięciem: 'obiecuję uroczyście, że jak zdam, to kupię sobie Wymarzone Pachnidło!'. 
No i zdałam. Cóż więc było robić - powędrowałam do Sephory celem spełnienia przyrzeczenia.

Nagrodą miał być malutki cukiereczek - 30ml Candy od Prady. Poszłam tylko po nią, naprawdę! 

Ale co miałam, bidula, począć, skoro łypało na mnie z Guerlain'owego standu wielkie, pudrowo-różowe pudło? Łypało podstępnie, ocierało aksamitnymi kulami, kusiło zapachem i lubieżnie miziało puchatym futerkiem...
 Jak mogłam się przed nim bronić, skoro w poniedziałek mam urodziny? No jak?
Przecież nasze spotkanie to najoczywistsze przeznaczenie ;))


Tyle tytułem wstępu, czas na prezentację:

niedziela, 24 czerwca 2012

GUERLAIN METEORITES summer 2012 - Emilio Pucci PERLES D'AZUR, czyli dużo kulasowych zdjęć + makijaż :))


Temat zakupu przeze mnie letnich kulasów omówiłyśmy pod wczorajszym postem :D a dzisiaj czas na zdjęcia, gdyż Emilka Pućkowa jest wybitnie fotogeniczna :))) Enjoy!








pyłek wymieciony z dna puszki, duuużo pyłku :)

cena w Sephorze: 219zł


podkład Givenchy Photo Perfexion Light - 04
puder Guerlain Meteorites Pressed 02 + Emilio Pucci Perles d'Azur
pigment Inglot - 181, cień Inglot - ds 467+matte353
cień Lucy Minerals - royal purple
tusz Lancome Doll Eyes
kredka Bourjois khal&contour - black
róż Essence Marble Mania - swirlpool
szminko-błyszczyk Celia - 603

sobota, 23 czerwca 2012

Sephora welcome to, czyli: jak słabym jestem człowiekiem...


O tym, że Meteoryty działają na mnie jak kocimiętka - wiemy. O tym, że czczę je przez pierwszy okres posiadania - wiemy. O tym, że po niedługim czasie puszczam każdą puchę w świat - wiemy. O tym, że kolejnych nie potrzebuję testować - też wiemy!

I co z tego wynika?

Ano to, że gdy chcąc kupić TYLKO olejek brązujący PRZYPADKIEM spojrzymy na stand Guerlaina i zobaczymy, że Emilka Pućka stoi podstępnie gapiąc się prosto na nas tymi lazurowymi ślepiami, to WIEMY, że jesteśmy stracone! 
Rozum przegrywa z sercem. 
Trudno.

:))))))))))

czwartek, 5 stycznia 2012

GUERLAIN METEORITES Compact Pressed Illuminating and Mattifying Powder, czyli prasowane meteoryty 02 :)


Po przetestowaniu 4 różnych kulaskowych meteorytów przyszła pora na prasowańca :)
Kupiłam go razem z Terracottą w czasie Sephorowej poświątecznej wyprzedaży za 143zł - uważam, że regularna cena 205zł jest nieco szalona, jak na 7 gramowe maleństwo, co nie zmienia faktu, że pudrem jestem zachwycona od pierwszego użycia :))



Po otwarciu pudełeczka naszym oczom ukazuje się welurowe ubranko, a w nim cudniasta puderniczka :)
Jest plastikowa, co mi absolutnie nie przeszkadza. Ani w użytkowaniu ani w odbiorze estetycznym :))
(nie zaprzeczam, że metalowe puderniczki meteorytów niezmiennie powodują, że lata mi oko... ale prasowaniec za 300-500zł...? moooże kieeedyś... ;)))








Puder i cała jego otoczka są prześliczne, ciężko się w nim nie zakochać od pierwszego wejrzenia. I powąchania oczywiście :)) Wydaje mi się, że pachnie intensywniej niż kulki, ale nie jestem obiektywna, bo to maleństwo zrzuciło je z mego osobistego piedestału ;)))



Odcień na pierwszy rzut oka wydaje się jaśniutki, jednak idealnie stapia się ze skórą i na moim licu kolor jest niewidoczny. 
Efekt jaki daje jest świetny! 
Matuje mnie, mieszańca, na dobre 4-5 godzin, co jest rewelacyjnym wynikiem - kulasy dają radę przez około 2 godziny. Nie wysusza mi polików, nie podkreśla zmarszczek, porów ani suchych skórek. 
Skóra jest satynowa, absolutnie nie jest to płaski, mączny mat.
 Rozświetlenia nie zauważyłam, ale od czego są kulasy? :))

Używam go codziennie od 27. grudnia, nakładam bambusowym EcoToolsem, wzorek na powierzchni zaczyna się pomału ścierać i już na zapas zamartwiam się, czy aby wystarczy mi do następnych wyprzedaży ;)))

wtorek, 27 grudnia 2011

poniedziałek, 7 listopada 2011

GUERLAIN METEORITES Perles de Nuit - LE Holiday 2011


   Są ze mną od soboty...











... i w sumie nie wiem co miałabym więcej napisać, poza tym, że są jak zawsze urocze, jak zawsze pachnące i jak zawsze uwielbiam je fotografować ;)))

Sephora - 205zł

***
- podkład - Lioele - Beyond the Solution
- puder - Guerlain Meteorites - Perles de Nuit
- cień - EDM - raisin
- róż - Inglot - 59
- tusz - Lancome - Doll Eyes
- szminka - Essence - 03 sparkling angel

sobota, 14 maja 2011

GUERLAIN METEORITES Teint Dore 03

po  "zmutowanych pszczółkach " przyszła pora na moje udoskonalone złotka :)








+ piękny fiołkowy zapach
+ porządna i cudna puszka
+ duża pojemność - około 70 kulek starcza na wieki
- kule są dość twarde, przez co ciężkie w nabieraniu wystarczającej ilości pudru na pędzel (mój patent jest taki, że przed użyciem odwracam puchę do góry dnem, aby pyłek znalazł się na wierzchu, następne delikatnie wracam do pozycji wyjściowej i po otwarciu opakowaniu mam porcję gotową do nałożeniu na twarz :))
- przed zmodyfikowaniem kolorów kul przeznaczenie pudru było dla mnie zagadką - bo ani to brązer (bo za delikatny), ani rozświetlacz (wielkie drobiny, a nie lustrzana tafla jaką lubię), ani puder na całą twarz (bo jednak jakiś kolorek daje i robił mi złotawą twarz)
+ po modyfikacji, czyli po wyjęciu kul białych, złotych i większości jasnobeżowych, a dołożeniu kilku z "pszczółek", "złotka" stały się fajnym rozświetlającym brązerkiem :)
- wysoka cena - bez promocji w Sephorze 205zł, ja moje Meteorytki kupuję zwykle w czasie 15-20% zniżek

środa, 11 maja 2011

GUERLAIN METEORITES Perles D'Or - edycja limitowana zima 2010



moje "pszczółki" po małej modyfikacji :)
















































+ piękny fiołkowy zapach
+ piękna limitowana puszka z pszczołą
+ duża pojemność - około 70 kulek starcza na wieki
- kule są dość twarde, przez co ciężkie w nabieraniu wystarczającej ilości pudru na pędzel (mój patent jest taki, że przed użyciem odwracam puchę do góry dnem, aby pyłek znalazł się na wierzchu, następne delikatnie wracam do pozycji wyjściowej i po otwarciu opakowaniu mam porcję gotową do nałożeniu na twarz :))
- zmodyfikowałam kolory kul w puszcze, by były mi przydatne - wyjęłam kule fioletowe, dołożyłam kilka złotych i bezowych, większość stanowią matowe i błyszczące róże co pozwoliło moim pszczółkom stać się cudnym rozświetlającym codziennym różem :) 
- wysoka cena - bez promocji w Sephorze 209zł
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...