poniedziałek, 7 listopada 2011

GUERLAIN METEORITES Perles de Nuit - LE Holiday 2011


   Są ze mną od soboty...











... i w sumie nie wiem co miałabym więcej napisać, poza tym, że są jak zawsze urocze, jak zawsze pachnące i jak zawsze uwielbiam je fotografować ;)))

Sephora - 205zł

***
- podkład - Lioele - Beyond the Solution
- puder - Guerlain Meteorites - Perles de Nuit
- cień - EDM - raisin
- róż - Inglot - 59
- tusz - Lancome - Doll Eyes
- szminka - Essence - 03 sparkling angel

12 komentarzy:

  1. Chorowałam na nie długo i tez mam swoje :) Absolutny must have każdej kosmetyczki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Obsession: zeszłoroczne Pszczółki tak mnie nie urzekły, bo były dla mnie zbyt różowe i szybko je oddałam w dobre ręce, natomiast w te się nieustająco wgapiam z zachwytem :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gerlenowskie kulki zawsze budzą zachwyt, cieszą oko i urzekają fiołkowym zapachem :) Ja mam w swoim gwiazdozbiorze pścioły, Teint Rose i Teint Dore, i najczęsciej uzywam właśnie tych ostatnich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ white praline: ja do tej pory najbardziej lubiłam Teint Rose, a drugie w kolejności były zmodyfikowane Teint Dore, no ale od soboty dzisiejsze bohaterki zdeklasowały starsze koleżanki :) zobaczymy na jak długo ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się efekt takie "woalu" na twarzy, subtelny, ale zauważalny, dobrze wyważony. Dobra rzecz takie meteorytki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają pięknie, mam nadzieję, że kiedyś też zagoszczą w mojej kosmetyczce:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pieknie wygladaja! juz nie moge doczekac sie wlasnych;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne zdjęcia :) sama się skusiłam na te Meteorytki kilka dni temu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przesliczny makijaz!!!! prze-sli-czny!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...