Pamiętacie jak wyglądało jajo na początku [KLIK!]?
A pamiętacie jak pokazywałam kilka razy jak wyglądają podkłady nim nałożone? (żelek Rimmela, Chanel Mat Lumiere, MF Facefinity, Mary Kay timewise [KLIK!])
Teraz, po 10 miesiącach, BB wygląda nieco inaczej. Wygląda jak napoczęte jajo na miękko ze ściętym czubeczkiem, gdyż pewnego dnia zbyt szaleńczo je czyściłam i urwałam :D
Znacie większego gamonia niż ja? :)
Brak czubka i czas, który upłynął od
pierwszego użycia nie odebrał jaju jego właściwości.
Piszę to wciąż komentując Wasze wpisy o BB i powtórzę po raz kolejny: jajo zniesie wiele (ale nie szarpanie za czubeczek:D), więc nie wierzcie w to, że da się je wykończyć w 3-4 miesiące :) Nawet takim wymordowanym jak moje nakłada się makijaż w 5 minut. Nadal ma takie same właściwości puszące i tak samo zmniejsza się schnąc, te mikro-uszkodzenia fakturki, które powstają bardzo szybko (u mnie już po kilku użyciach) też w niczym nie przeszkadzają, serio serio.
Tak więc te 57zł, które zapłaciłam za moje BB kupując je w duopacku, to nie wydatek na kwartał, ale na co najmniej rok. Pomyślcie ile wydajecie miesięcznie na pierdołki, na pewno więcej niż 4,7zł :) Efekt jaki daje jajo moim zdaniem jest wart tych pieniędzy :)
Tak więc te 57zł, które zapłaciłam za moje BB kupując je w duopacku, to nie wydatek na kwartał, ale na co najmniej rok. Pomyślcie ile wydajecie miesięcznie na pierdołki, na pewno więcej niż 4,7zł :) Efekt jaki daje jajo moim zdaniem jest wart tych pieniędzy :)
Wszelkie zabrudzenia nadal spierają się bezproblemowo. Wymywam je z jajeczka rano, podczas szczotkowania zębów - zajmuje to dokładnie tyle czasu. Używam płynu do higieny intymnej, delikatnego mydła w płynie lub szamponu. Czegokolwiek. Byle delikatnie i bez szarpania za czubek! :D
![]() |
polecam otwarcie zdjęcia w nowym oknie w celu dokładnego zbadania stanu jaja :) |
Krótko mówiąc: żaden pędzel i żadne
palce nie są w stanie w taki sposób scalić podkładu z moją skórą,
żeby stał się jednocześnie prawie niezauważalny i porządnie kryjący. A jajo potrafi :)
I ♥ BB, a Wy? :)
***
A pamiętacie styczniową akcję pt.: "daj mi jajko, malowajko!" ?
Nie pamiętacie?
To przygotowujcie się pomału na jej drugą edycję!
Bądźcie czujne!
Tutaj lub na FB :)))
Bądźcie czujne!
Tutaj lub na FB :)))
stay tuned!
:)
:)
szkoda jaja , bez czubka nie wygląda już tak "fajnie" :D ale dobrze ,że nadal działa :)
OdpowiedzUsuńbez czubka jest jedyne i niepowtarzalne :D
Usuńmi tez sie tak stalo napisałam do nich odesłałam zepsute jajo i przysłali mi nowe :)
UsuńMnie się dokładnie tak samo przerwał tylko końcówka jeszcze trzyma się po jednej stronie.
OdpowiedzUsuńhah ja bym oderwała :D strasznie denerwują mnie takie dyndające cosie :D
UsuńHahaha :D Faktycznie wygląda jak jajko na miękko :D Rozwaliłaś mnie Twoim bezczubkowym jajem, ale to bardzo fajnie, że nadal spisuje się tak jak trzeba :)
OdpowiedzUsuńbezczubowe jajo na miękko działa jak trzeba! :D
Usuńmam za mało czasu z rana, żeby bawić się takim jajem i z mało kasy w portfelu, żeby teraz sobie na nie pozwolić :p
OdpowiedzUsuńale to serio zajmuje momencik, w czasie mycia zębów się spokojnie wyrabiam :)
Usuńja swoje tez juz mam bardzo dlugo bo od konca grudnia 2011, no dobra, niech bedzie ze od stycznia 2012 i wciaz wyglada rewelacyjnie. Tez sobie prawie urwalam czubek, nie chce go odrywac, wiec wisi xD hahaha :D ale sprawdza sie bosko i z pewnoscia przy jakiejs mega promocji znowu je kupie. :)
OdpowiedzUsuńo nie, ja bym oderwała na bank, wnerwiał by mnie taki dyndas :D
Usuńjak na 10 miesięcy to i tak jest w niezłym stanie:)
OdpowiedzUsuńw doskonałym rzekłabym, gdyby nie ten czubek :D
UsuńJa nawet nie wiem ile już męczę moje jajo, ale też dłużej niż 3 miesiące i trzyma się świetnie :D Czubka nie urwałam na szczęście i na pewnie nie zamierzam się go pozbywać póki się samo doszczętnie nie rozpadnie :P
OdpowiedzUsuńnie rozpadnie się, nie licz na to :D chyba, że rzucisz jakiemuś kotu do zabawy :D
UsuńHamuj swoje zapędy do czyszczenia :) Jak można tak pokrzywdzić biedne jajeczko ?:)
OdpowiedzUsuńprzy nowym juz będę się hamowała, aj promys! :D
UsuńMa coś w sobie pozbawione czubka :D
OdpowiedzUsuńmoże stać do góry nogami :D
UsuńSzkoda że czubek się urwał, po Twojej recenzji mam go ochote wypróbować...dlatego czekam na 2 edycję "daj mi jajko":)
OdpowiedzUsuńjuż niebawem :)
UsuńBiedne jajo... :D
OdpowiedzUsuńJa również lubię BB ;)Uważam, że sprawia,że tego makijażu nie widać! ;)
stłukło się :D
Usuńzostalas nominowana http://bogginka.blogspot.gr/2012/11/liebster-blog.html
OdpowiedzUsuńdzięki :)
Usuńja przymierzam się go kupna od nie wiem jakiego czasu i zmotywować się nie mogę;)
OdpowiedzUsuńmoże nie będziesz musiała kupować, kto wie ;)
UsuńBiedne jajeczko :( takie zmasakrowane :D Aktualnie sama się czaję na BB :))
OdpowiedzUsuńwysłużone :D czaj się, czaj, bo warto :))
Usuńja jeszcze się nie skusiłam, ale kto wie, kto wie... :)
OdpowiedzUsuńja mam od roku i jest w dobrym stanie oprócz tego że nie mogę go domyć ale od ok. miesiąca leży bp mi się znudził i wróciłam do pędzli :)
OdpowiedzUsuńmnie też się wydawało kilka razy, że już jest nie do domycia, ale po wyschnięciu i drugim podejściu okazywało się, że jednak się da :))
Usuńja moje mam od ok pol roku i jeszcze zyje :P
OdpowiedzUsuńbo to żywotne skubańce są :D
Usuńuszko sie urwało temu misiu :D
OdpowiedzUsuńszarpałam dziko i wyszarpałam, takam niedelikatna :D
Usuńbez czubeczka też jest ładne :) powiem ci, że skusiłaś mnie tym postem okropnie... przy nakładaniu podkładu palcami zawsze zrobię sobie jakąś krzywdę. pędzlem od razu wychodzą suche skórki i robi się niezła maska. o rety, nakręciłam się na jajko !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A
no to super, bo warto się na nie nakręcić :))
UsuńKonkluzja jest jedna: nie należy szarpać jaj za czubeczek ;)
OdpowiedzUsuńKusisz kusisz... :) Muszę spróbować więc będę czujna :)
OdpowiedzUsuńbądź, bądź :)
UsuńHejka :-)
OdpowiedzUsuńZostałaś wyróżniona przeze mnie w Liebster Blog :-) Zapraszam do zabawy :-)
http://gosiaqka.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html
jeszcze bardziej skusilas mnie na to jejaczko ! Teraz je napewno kupie :D
OdpowiedzUsuńalbo upolujesz w jakimś rozdaniu ;))
UsuńSzczerze to jestem pod wrażeniem, że po takim czasie jajo nadal działa! spodziewałam się, że to ściema i zwykły chwyt marketingowy, ale przekonałaś mnie, że jednak to prawda!:)
OdpowiedzUsuńabsolutnie nie ściema :) tez nie spodziewałam się niczego szczególnego po kawałku gabki, a zwłaszcza tego, że posłuży dłużej niż kilka miesięcy, a tu niespodzianka - ani chwili nie żałowałam, że je kupiłam :)
Usuńjakby ktoś złapał i ugryzł - wygląda przezabawnie - ja mam jajo ale nie BB tylko BeBebopodobne :) i jest niezłe - ale szybciej rano jest sięgnąć po pędzel :)
OdpowiedzUsuńno dokładnie, odgryziony czubek :D
Usuńciekawam tych zamienników, może kiedyś kupię i porównam :)
ale magia ;DDD
OdpowiedzUsuńmagic egg :D
UsuńJa kupiłam swoją podróbkę w H&M i mam mieszane uczucia.Może po prostu nie umiem nim operować, bo zawsze nakładałam podkład palcami.
OdpowiedzUsuń