niedziela, 19 lutego 2012

TIMOTEI Organic Delight szampon + odżywka, czyli: moje włosy wolą silikony!


 Zestaw ten rzucił mi się w oko jakoś na początku stycznia, w Rossmannie. Skończył mi się szampon, a odżywki zostało na jedno mycie. I jakoś tak, znienacka, przypomniało mi się co gdzieś kiedyś wyczytałam. Że silikony na cienkich włosach robią więcej szkód niż pożytku, że obciążają, przetłuszczają i w ogóle robią jakąś ogólną masakrę. I choć w życiu moim cieniasom krzywdy nie zrobiły, to pomna tych słów postanowiłam mym biednym włosom pomóc i uratować je powyższym cudem do włosów suchych i zniszczonych (w moim przypadku rozjaśnianiem).

TUTAJ możecie je znaleźć i przeczytać co mówi o nich producent i ile kosztują.

 Ogólnie rzecz biorąc są to "produkty do włosów zniszczonych i suchych, które od natury potrzebują nawilżenia i naprawy struktury włosa (...). Rewitalizuje zniszczone matowe włosy (...). Wszystkie produkty z linii Organic Delight pozbawione są parabenów, silikonów, siarczanów i barwników, a ich formuła jest w 95% biodergradowalna, 99% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego, 10% pochodzi z upraw ekologicznych, 100% naturalna kompozycja zapachowa."

 No i wszystko niby pięknie. Ale na moje włosach KOMPLETNIE nie zrobiło to wrażenia! :)

 Po pierwszym użyciu, gdy szampon się nie pienił, a włosów z nałożoną odżywką nie mogłam przeczesać palcami pomyślałam, że coś jest nie halo. No ale, pomyślałam po chwili, przecież to nasz pierwszy raz z Samą Naturą, więc przetrwamy, poużywamy i będziemy super zadowoleni. Ja i moje włosy. Że porzuciliśmy tę Paskudną Silikonowoparabenowonienaturalną Dotychczasową Pielęgnację!


niepieniący się naturalny szampon
tępa naturalna odżywka
 Nic podobnego. Włosy z każdym myciem stawały się bardziej sianowate, tępe i matowe! A ja wkurzona, że zafundowałam im coś takiego.

 Pewnie są osoby, którym ta linia przypadnie do gustu, ja jednak pozostanę poza tą grupą. Nie wiem, być może po którymś z kolei opakowaniu włosy polubiłyby się z tą całą naturą i dogłębnym oczyszczaniem, jednak mnie się chyba nie chce ich do tego zmuszać.

 Bo ja lubię pieniące się szampony i śliskie odżywki. Dzięki którym od bardzo długiego czasu nie używam grzebieni ani szczotek do włosów, bo jeszcze mokre włosy mogę przeczesać palcami i pozostawić do wyschnięcia, a potem tylko musnąć je jedwabiem czy olejkiem. Bo nie każdym suchym i zniszczonym włosom potrzeba natury. Tak uważam i już. :)


p.s. Szampon nie nadaje się do prania pędzli, bo stają się tak samo tępe jak moje włosy, za to rewelacyjnie sprawdza się w czyszczeniu BeautyBlendera, wymywa nawet najbardziej uparty podkład, polecam! :D

40 komentarzy:

  1. Do mnie też jakoś nie przemawiają te naturalne produkty do pielęgnacji włosów. Czasem- a nawet w tej chwili- gdy siedzę sobie w domu nałożę na końcówki olejek Amla. Planuję kopić też wychwalana alterrę. Ale jakiś szamponów i odżywek nie jestem pewna. Wolę silikony. Chociaż nie wyszarpuję przy czesaniu połowy włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o właśnie, Alterrę też chcę spróbować, tylko jeszcze nie wiem którą, dzięki za przypomnienie :)

      Usuń
    2. od kilku dni używam właśnie alterry, na wizażu zachwalają wersję z granatem - zachęcona opiniami kupiłam. może to zbyt krótki czas, tym bardziej, że da dni temu farbowałam włosy, ale nic a nic to na mnie nie działa. robiłam maskę - po niej ładne włosy, ale na jeden dzień (myję włosy codziennie), a odżywka jest nijaka i kompletnie niewydajna przy moich włosach do połowy pleców. moim ulubieńcem pozostaje niezmiennie nafaszerowana silikonami odżywka z pantene regenerująca. w wolnej chwili może napiszę coś więcej na swoim blogu nt. odżywek alterry. http://memoriesoflemontrees.blogspot.com/

      Usuń
    3. myślałam bardziej o olejach z Alterry, ale dzięki za opinię o odżywce - będę wiedzieć, że nie jest dla mnie :)

      Usuń
    4. A ja uwielbiam zarówno szampon jak i odżywkę z Altery (nie wspominając już o olejku :P).
      Szampon ma dziwną galaretkowatą konsystencję i nie jest wydajny, bo trzeba go dużo użyć, ale włosy są już podczas spłukiwania miękkie i gładkie.
      Także ja polecam ;)

      Usuń
  2. Mi też szampon się nie sprawdził, ale używam teraz kokosowego z Organix i jestem zadowolona :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i super, że znalazłaś u nich coś dla siebie :) ja szczerze mówiąc nie zapałałam jakimś większym uczuciem do żadnego z produktów Timotei

      Usuń
  3. niepieniący się szampon - na samą myśl mam ciarki i na pewno nie kupię ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już też nie, chyba że do mycia BB :D

      Usuń
  4. Właśnie czaiłam się na ten zestaw i już wiem, że go nie kupię:) dziękuję za recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ nie ma za co, cieszę się, że pomogłam podjąć decyzję :)

      Usuń
  5. Uff, już miałam kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś próbowałam Timotei ale się nie polubiliśmy, więc unikam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego akurat nie używałam.Ale pamiętam jak przesiadłam się z "silikonowego" szamponu na taki bez.Miałam niezłą szopę na głowie przez jakiś miesiąc.Ale potem sie unormowało i jest okej.Widze, że moim włosom lepiej służy jednak natura:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie gdybym nie była taka niecierpliwa i gdyby moje włosy zareagowały mniej chimerycznie to też, w końcu, byłoby ok. ale teraz póki co pozostanę przy ślizgu na włosach :)

      Usuń
  8. Zostałaś otagowana, zapraszam do zabawy http://kosmetycznerecenzje.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, postaram się wywiązać :)

      Usuń
  9. Do różowego jajeczka nie wypróbuję bo nie mam :) Podoba mi się opakowanie! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zwracam uwagę na opakowania i czasami źle na tym wychodzę :D

      Usuń
  10. Zgadzam się, moje włosy też kiepsko reagują na naturalne, bezsilikownowe szampony.. stają się total splątane, matowe, chropowate.. Nie nie nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie jestem sama :))

      Usuń
  11. Ja miałam szampon i pisałam też jego niepozytywną opinię u siebie :) Nie dość , że śmierdzi to jeszcze musiałam 3 razy wiecej go nakładać żeby umyć jako tako włosy ;/ porażka totalna dobrze , że nie kupiłam odżywki :) pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje włosy też lubią silikony i jakoś żyję :D Raz kupiłam jakiś szampon Joanny, to mi zostało takie sano na głowie, że 30min próbowałam się rozczesać - od tego momentu nie eksperymentuję z naturalnymi szamponami/odżywkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już też nie będę póki co, ale w przyszłości kto wie, może się zdecyduję kiedyś :)

      Usuń
  13. mnie ciekawi ta seria, i chyba mimo niepochlebnej opinii wypróbuję na sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i super, kto wie, może Tobie super przypasuje :)

      Usuń
  14. Ja także mimo wszystko jestem ciekawa ich działania na moich włosidłach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, moze się polubicie :)

      Usuń
  15. Też zastanawiałam się nad tą serią mimo, że nigdy nie kupowałam szamponów Timotei. Teraz to już sama nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię tego typu szamponów

    OdpowiedzUsuń
  17. No proszę, spodziewałam się czegoś lepszego po tym zestawie, a tu jednak nic specjalnego... W takim razie na pewno się nie skuszę, bo póki co jestem zadowolona z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  18. poodbno to jest tak, że stosowanie tych silikonow powoduje ze wlosy maja pozorne super efekty ale sa zamkniete na przyjmownaie natualnych skladnikow, silikony tez podobno ciezko z wlosow wyplukac..i dlugotrwale stosowanie natualnych produktow moze dac efekty...mowie co czytalam ale sama si ena tym nie znam kompletnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie tak jest, że natura to nastura i działa doglębie, a silikony tylko "wyślizgują" włos i sprawiają, ze wygląda ładnie z zewnątrz - ale ja też się nie znam :))

      Usuń
  19. Ja staram się stronić od silikonów, chociaż mam jedną odżywkę, która silikona (xD) w swoim składzie posiada, ale moje włosy ją wprost uwielbiają, wiec co ja zrobię? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja włosy 100 razy wolą bomby silikonowe:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja do tej pory nie zwracałam uwagi czy cos posiada silikonw składzie czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. moje selerki też lubią silikony, więc może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam Twojego bloga.:)
    Zapraszam do mnie http://mynailsadventure.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...