wtorek, 7 lutego 2012

LUCY MINERALS cienie mineralne, czyli nowe błyskotki :)


Z Luśkowych cieni znałam do tej pory tylko jeden kolor - raisin. Uwielbiany przeze mnie i używany intensywnie od około roku tak, że w pudełeczku zaczęły być widoczne niepokojące prześwity dna. No i był mus rozejrzeć się za nowym opakowaniem. W trakcie poszukiwań trafiłam na korzystną aukcję z kilkoma słoiczkami, w tym moim ulubieńcem. Ilość absolutnie nie zbiła mnie z tropu, mało tego tego - postanowiłam tę aukcję bezwzględnie wygrać! (cieni nigdy dość, prawdaż :D) Koniec końców sześć słoiczków osiągnęło cenę 51zł, co wywołało banana na mym licu i niecierpliwe przebieranie krótkimi nóżkami w oczekiwaniu na listonosza :)) 
(koszt jednego cienia na allegro to średnio 10zł, na stronie LUCY 7 dolarów)


Cienie są pięknie błyszczące, mienią się milionem roziskrzonych drobinek, świetnie pracuje się nimi na bazie ArtDeco. Kolory mogą tracić na intensywności podczas rozcierania, ja natomiast zwykle wklepuję cień w powiekę, więc nie mam do pigmentacji żadnych zastrzeżeń. Ciężko jest uchwycić efekt na zdjęciach, bo cienie najlepiej wyglądają w ruchu, na zdjęciach rozmazanych wychodzi ich prawdziwe oblicze :)


Trzy pierwsze kolory przemianowałam już na rozświetlacze - są idealne w tej roli :))

31 komentarzy:

  1. Mnie się bardzo podoba raisin, bardzo ładny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo go lubię i często po niego sięgam, jest świetny do dzienniaków :)

      Usuń
  2. wszystkie są jak najbardziej "moimi" kolorami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kolorki fajne, jednak ja wolę mniej błyszczące :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne:) Też bym takie chciała:) Zwłaszcza ten raisin:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetliki niesamowite, ale naprawdę ładne. Będę kolejne w moich łapkach. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kolorki :) jestem ciekawa jak się będą wszystkie sprawdzac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdzają się świetnie, bo mam je już jakiś czas :) trzech najjaśniejszych używam jako rozświetlaczy twarzy głównie, reszty jako typowe cienie :)

      Usuń
  7. ja mam tylko podkłądy i róże z Lucy. Póki co, nie żałuję że je kupiłam. Próbki są ogromne i można je dogłębnie i na wskroś przetestować. Muszę się zobaczyć te cienie - to dobra inwestycja, bo się nie psują :) Royal Purple to mój typ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja róży i podkładów mineralnych używałam tylko z Everyday Minerals, i to wielki temu, natomiast cienie co i rusz jakieś, są bardzo fajne :)

      Usuń
  8. Mocha Shimmer jest piękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam kilka w wersji testerów, bo kiedyś skusiłam się na wersję Demo z wieloma produktami w wersji testerowej. Podobno u Annie coś się pozmieniało z wysyłkami i chyba nie opłaca się już tak bardzo kupować przy obecnym kursie $. Ja uwielbiam jej podkłady.

    OdpowiedzUsuń
  10. slicznosci!purple pieknie wyglada:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zobaczyłam "mocha shimmer" i pędzę na poszukiwania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne kolorki :) Champage i royal purple przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne te cienie... raisin mi się najbardziej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczne kolorki wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kolor champagne prezentuje się pięknie! Sama bym go przygarnęła.


    http://the-beautyoffashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. ja z lucy miałam tylko podkłady i primer, cienie wyglądają ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ahh ale zazdroszczę :) Ja wypróbowałam podkład mineralny i przepadłam- świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...