Podejrzewam, że jestem ostatnią osobą na świecie, która nie miała dotychczas kontaktu ze sławnym C'mon Chameleon od Catrice.
Lekko mnie ciekawił, zerkałam niejednokrotnie w jego stronę, ale jakoś ciągle nie było nam po drodze. Aż wreszcie, tydzień temu, nadeszła ta chwila. I co? I zauroczył mnie od pierwszego maźnięcia i teraz już nie wiem dlaczego tyle zwlekałam :D
Ciężko uchwycić faktyczny/e kolor/y na zdjęciach. Mieni się od brudnoróżowego poprzez odcienie brązu aż do butelkowej zieleni. Kolor jest odlotowy! Jest mięciutki, łatwo współpracuje, bez problemu poddaje się blendowaniu.
Macie / używacie Kamelona? Jakie inne duochromy polecacie?
***
A poniżej naoczny szpan kamelonem ;))
podkład MARY KAY timewise /cera mieszana - ivory 5
cień CATRICE c'mon chameleon + INGLOT matte 353
tusz LANCOME doll eyes
kredka BOURJOIS khol & contour
bronzer ESSENCE a new league
błyszczyk INGLOT sleeks 92


















