czwartek, 2 lutego 2012

Pierwsze Malowajkowe Rozdanie - czyli kto wygrał Różowe Jajo :D

Jako, że Osoba wylosowana odezwała się prędzej niż przypuszczałam - już teraz dowiecie się kim jest :D

Liczba uczestniczek przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Zgłoszeń było ponad 150. Oczywiście wszystkie zostały przepuszczone przez sito i sprawdzone - dwie czy trzy osoby odpadły, ponieważ nie spełniły jednego z podstawowych warunku jakim było posiadanie bloga, kilkanaście nie dopełniło warunków notki rozdaniowej. Ale to drobnostki, które na pewno dopracujemy przy następnym rozdaniu, prawda? ;)

Ale do rzeczy! :) 
Przyznałam w sumie 241 losów, a następnie wrzuciłam wszystkie do maszyny losującej, aby wylosowała Jeden Ostateczny Numerek Jajeczny :D


 Następnie rzuciłam się do notatnika celem sprawdzenia i mym oczom ukazała się ONA!


monica

GRATULUJĘ!! :D

niedługo wyślę do Ciebie wiadomość na adres, który podałaś w zgłoszeniu :)))


powiem wam tylko tyle...

... że już nie mogłam wytrzymać i przed chwilą wylosowałam Nową Opiekunkę Jaja :D 
także żyje sobie Ona od 10 minut w błogiej nieświadomości :)))))

Jeśli bardzo Wam zależy, to możemy się umówić tak, że jeśli wśród komentarzy napisanych pod tą notką do godziny 20 znajdzie się Ta Osoba, to podam wynik już dziś :)

To co, chcecie? :>



środa, 1 lutego 2012

MAYBELLINE Hydra Extreme 742 Luminous Beige - nawilżająca beżowa pomadka


Szukałam, szukałam i w końcu znalazłam - jasnobeżową bezdrobinkową szminkę. Odkryłam ją w Rossmanowej szafie Maybelline, do której, nie wiem czemu, nie zaglądam zbyt często. Kosztowała chyba niewiele ponad 15zł.


Opakowanie jest dość tandetne. Z, mam wrażenie, delikatnego plastiku. Ale w końcu to o zawartość chodzi, a nie o pudełeczko :)



Pomadka jest kremowa, krycie daje bardzo fajne już przy pierwszym dotknięciu.

światło zimne
światło ciepłe

Nawilżanie nie jest spektakularne, wiadomo - nie jest to pomadka ochronna na mrozy :) ale uczucie jakie mam na ustach po jej nałożeniu bardzo mi się podoba. Nie wysusza moich ust jak większość szminek. Nie klei się jak błyszczyki, nie błyszczy jakoś bardzo nachalnie i wygląda bardzo naturalnie, dzięki czemu pasuje do mojej eskimoskiej kurty z niedźwiedzia o wiele bardziej niż błyszczące mazidła :)


***

P.S.

O tym kiedy podam jajeczny wynik pisałam już w poście informującym o rozdaniu - kto czytał dokładnie ten wie. A kto nie czytał ten nie wie też co napisane było na temat notek i terminu zakończenia zapisów na jajo. Także ten. No. ;))


P.S. 2.

Jajo już jest zapakowane i czeka na następny poniedziałek kiedy to, jeśli wszystko pójdzie sprawnie oczywiście, poleci do nowej opiekunki. Dorzuciłam mały gratis, też różowy - a nuż spodoba się tak jak mi... :)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...