czwartek, 2 stycznia 2014

GOSH Holographic Hero oraz różne chwalipięctwa Kundlowo-Pandziorowe:)


Zabarłożyłam lekutko po świętach i nowym roku, przyznaję.
Zdecydowanie więcej mnie na Insta ostatnimi czasy, więc jak bardzo tęsknicie, to wiecie gdzie mnie szukać;)

Trzymam się też dzielnie powziętej jeszcze przed świętami decyzji o tym, że #nicniekupię (Mojito!:)).
Byłam ponad wyprzedażami w sieci, ponad zniżkami w centrach handlowych (no dobra, gdyby dali 30% w S. to bym się na coś na pewno skusiła, ale tak? pff...), ponad tłumami rozszarpujących tony szmat dzikich bab. Byłam i nadal jestem. I jestem niezmiernie dumna.
A, że pod grudzień obfitował w moc prezentów: cudne mazidła dla ciała, pachnące słoje YC dla ducha,  Kundelka PaperWhite oraz mą pierwszą Pandziorkę, to czuję się zaspokojona na wskroś i naprawdę nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba.
No dobra, potrzeba, ale o tym w swoim czasie.


No, to tyle tytułem wstępu, a poniżej lakier, który nie od razu skradł me serce. Normalnie, w świetle dziennym czy "normalnym" sztucznym jest bowiem zwyczajnym szarakiemsrebrniakiem, ładnym, ale nie rzucającym się specjalnie w oczy. Jego piękno ukazuje się naszym oczom gdy padną na niego promienie słońca lub światło lampy błyskowej pod pewnym kątem. Taki z niego cwaniak. Lubię takie nieoczywiste, na pierwszy rzut oka, pięknoty.

No popatrzcie same - nie sposób zrobić mu jednego czy dwóch zdjęć, po prostu jest mus zrobić milion:)





No i kilka prezenciorów grudniowych. Mazideł z TBS i innych nie fotografowałam, bo i po co.
Benefitowym kremem nawilżającym jestem zachwycona, świece Yankee Candle pachną obłędnie (na zdjęciu brak Child's Wish).

Kundelek sprawuje się wyśmienicie - odkąd ebooki zaczęły być popularne zapierałam się przed nimi rękami i nogami:  jak to czytać? przecież to nie pachnie papierem, to nie to samo! Ale wiadomo: nigdy nie mów nigdy. Kindle Paperwhite to świetny wynalazek - mnóstwo książek w jednym leciutkim urządzeniu, możliwość czytania nocą bez dodatkowego źródła światła, wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. Kocham.

A Pandzia? No cóż, z nią było podobnie jak z Kundelkiem: serio? tyle kasy laski wydają na bransoletki i zawieszki? no chyba musiałoby mnie mocno popiętrolić! 
No i zgadza się - lekko popiętroliło. Bo w pandziorkowej książeczce, którą dostałam pozaznaczałam chyba z pięćdziesiąt pozycji, które mnie urzekły. Nie miał na co człowiek wydawać pieniędzy, to dostał Pandorę. Zamiast na książki, wyda na koraliki. Ehh.



A jak u Was? Dopisały prezenty? Chwalcie się :)


28 komentarzy:

  1. Hero mam i ja i nawet go pokazałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no toż od Ciebie właśnie go zgapiłam :))) pisałam o tym na końcu poprzedniego posta:)

      Usuń
  2. A ja tez pisalam jakies 2 posty temu o nim, fajny ale u mnie niesamowicie sciaga sie pod wplywem parokrotnego przejechania pedzelkiem, Twoj tez tak ma? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam:))
      tak, jest dokładnie tak jak piszesz - maże się niemożliwie, drugie przejechanie w tym samym miejscu skutkuje starciem pociągnięcia pierwszego. nie pozostaje nic innego jak pierwszą warstwę nałożyć niechlujnie, poczekać aż porządnie wyschnie, przy drugiej się postarać i cieszyć się efektem w słońcu:)

      Usuń
  3. Ta bransoletka śliczna :):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od jakiegoś czasu choruję na kindelka i to właśnie tego co Ty-paperwhite 2 :)) mogę wiedzieć gdzie go kupiłaś i za ile? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za ile to nie wiem, bo Osobisty Mikołaj nie zdradził:))
      wiem tylko, że na Amazonie kupowany - szybko, sprawnie (zamówiony w piątek, we wtorek był już u mnie), no i ekspresowa wymiana w razie jakiejkolwiek awarii. bo kupując u pośredników, np na Allegro, zwroty nie wyglądają już ponoć tak fajnie.

      Usuń
    2. Osobisty Mikołaj dzieli się linkiem ze szczegółową instrukcją jak kupować na Amazonie:)

      http://swiatczytnikow.pl/przewodnik-jak-kupic-czytnik-kindle/

      no i cenę też masz podaną:)

      Usuń
    3. Bardzo bardzo dziękuję :)) Tobie i Osobistemu Mikołajowi :D

      Usuń
    4. ależ nie ma za co! życzymy owocnych zakupów:)))

      Usuń
  5. Kundelka zazdroszczę bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdrość w pełni uzasadniona - świetna sprawa ten Kundelek:))

      Usuń
  6. Swietne prezenty. Ten lakier z Gosh jest cudowny, chyba jutro pojde po niego hehe
    Ja dostalam makeover w mac i kase na kosmetyki, buty na silownie i maszyne do kawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, maszyna do kawy nam się marzy, kiedyś sobie sprezentujemy pewnie:)
      a kasa to zawsze dobry prezent:)

      Usuń
  7. Lakier śliczny. Kindla zazdroszczę. Sama chciałabym takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób listę wymarzonych prezentów na wszystkie okazje w roku, niewykluczone, że marzenie zostanie spełnione:)

      Usuń
  8. Ja pandzie na urodziny dostałam (właściwie to dopiero dostanę, jutro) i też początkowo byłam nieco przerażona jej ceną i ceną zawieszek, ale kiedy siostra i mama sobie kupiły, wiedziałam, że i ja będę musiała ją mieć :) Jestem zauroczona wszystkimi koralikami. Też już mam pozaznaczane jakie sobie chciałabym dokupić :)
    Lakier ma przecudowny kolor! Świetnie wygląda na paznokciach. Jeżeli chodzi o czytnik to ja się cały czas waham... Z jednej strony mało miejsca zajmuje i wszędzie zabiorę ale z drugiej właśnie nie mogę sobie wyobrazić czytania książki bez przerzucania kartek, zapachu papieru... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pandzia jest fajna, bo na każdą okazję można sobie/komuś sprezentować koralik i odpada problem z prezentem:D

      taaak, to dla mnie też było przez długi czas nie do pomyślenia. sam fakt, że tak długo nie sprawiłam sobie czytnika o tym swiadczy. nie wyobrazalam sobie nie trzymania pachnącej książki na kolanach, braku szelestu papieru.
      ale jak już trzymałam go w dłoniach, to wiedziałam, że nie wypuszczę, chociaż wciąż jeszcze częściej sięgam po papierowe pozycje:)

      Usuń
  9. Ajka, paskudo! Nie pokazuj tak tego wszystkiego, bo mi wcale nie przeszło chciejstwo na Kindelka. Kocham czytać, a nigdy na to nie mam czasu, a wieczorem światło złe itd.
    Hm, Pandorki jednak nadal oglądam z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PaperWhite jest świetny z tym podświetleniem, serio. oczy w ogóle się nie męczą. czasami budzę się w nocy, nie mogę zasnąć i wtedy najbardziej go doceniam:) bez zapalania lampki, na 1/4 podświetlenia można sobie przerzucić kilka stron pod kołdra nie budząc współspacza szelestem kartek:)) cudo!

      Pandzie są groźne i uzależniające, nie dziwię się, że oglądasz z daleka:))

      Usuń
  10. Przepiękne są te holosy:) Muszę się na jakiś skusić, bo patrzę, wzdycham i podziwiam, i mi jakoś tak smutno, że sama nie mam :/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...